Dawno temu w Polsce

"A droga wiedzie w przód i w przód Skąd się zaczęła tuż za progiem I znów przed mną mknie gdzieś w dal A ja wciąż za nią, tak jak mogę. Skorymi stopy za nią w ślad Aż w szerszą się rozpłynie drogę, Gdzie strumień licznych dróg już wpadł. A dalej dokąd ? Rzec nie mogę."

czwartek, 11 czerwca 2009

Dziś w karnawale – sieć sprzymierzeńcem tetryków

Posłużę się starym stwierdzeniem, że RPG w Polsce „było, jest i będzie”. O tym jak to wygląda dzisiaj a jak było w latach 80 i 90 ubiegłego stulecia poczytacie na innych blogach. Opinii co doprowadziło tą gałąź rozrywki intelektualnej do stanu obecnego też na necie nie brakuje.

Jak jest każdy widzi, ale co może zrobić tetryk cierpiący na brak czasu, żeby zagrać sobie dobrą sesyjkę. SIEĆ moi mili. Ogólny dostęp do sieci, szybkie łącza kamery, mikrofony, głośniki wszytko to jest naszym sprzymierzeńcem. W naszych zamierzchłych czasach polskiego RPG było coś takiego jak granie przez pocztę. Nie, nie elektroniczną, taką zwyczajną papierową. Niezłe, co? Taka poczta polska była jak prawa ręka MG. Czy mój list, że ja jednak unikam tego ciosu, doszedł czynie. Ten typ rozgrywki w naturalny sposób przerodził się w granie przez e-maila i forum. Zróbmy jednak krok dalej, zagrajmy sesje online. Instalujemy dowolny komunikator internetowy i jazda. Siedzimy w domku, kumpel w gdzieś na drugim końcu Polski a jeszcze jeden na antypodach. I kto nam powie, że nie można zebrać starej ekipy pierdzieli. Możliwości jest wiele wszytko zależy od naszej pomysłowości, konfiguracji sprzętowej i możliwości naszego portfela.

Tak, granie sesji na żywo (nie korespondencyjnie) online to jest coś co może w łatwy sposób pozwolić ludziom zabieganym w powrocie do swojej pasji tudzież dołączyć do owego grona. Oczywiście ta zamiana jak i wszystkie inne spotkają się gdzieś razem na końcu z papierowym retro, tworząc coś na wzór holodecku ze StarTreka lub Parku Marzeń.