Dawno temu w Polsce

"A droga wiedzie w przód i w przód Skąd się zaczęła tuż za progiem I znów przed mną mknie gdzieś w dal A ja wciąż za nią, tak jak mogę. Skorymi stopy za nią w ślad Aż w szerszą się rozpłynie drogę, Gdzie strumień licznych dróg już wpadł. A dalej dokąd ? Rzec nie mogę."

wtorek, 27 października 2009

KB#5 Czy oni myślą, że ja nie mam nic innego do roboty tylko prowadzenie przygód.

Półmetek piątej edycji karnawału zbliża się wielkimi krokami, więc pora dodać coś od siebie. Oto kilka rzeczy, które przyszły mnie jako MG do głowy. Spora część z poniższych tematów już się pojawiła, jednakże są one dla mnie na tyle ważne, że musze o nich wspomnieć bez większego rozpisywania się.


Sesja

Szanuj MG swojego jak siebie samego. Dla gracza większość czasu, jaki poświęci sesji to te 4-5 godzin. Spora część z nich nie zdaje s obie sprawy ile pracy, przygotowań a tym samym pewnych wyrzeczeń, trzeba włożyć w nawet najprostszą sesję. Kiedyś, kiedy miało się naście lat, czas ten był bez znaczenia. Teraz, kiedy z jednej doby po odjęciu czasu na sen i obowiązki, zostają dwie trzy godziny każda minuta jest na wagę złota. Więc drogi graczu doceń to i pomóż swojemu MG jak tylko będziesz mógł.

 
Szanuj współgraczy swoich i ich czas. Zapewne spora część z nas wspomina z nostalgią okres, kiedy grało się kilka sesji tygodniowo. Jak to się mówi (nie koniecznie pisze) „to se ne wrati”. Dlatego jeżeli umawiam się na konkretną godzinę a współgracz zjawia się po dwóch lub po odebraniu telefonu pyta ze zdziwieniem „To my dzisiaj gramy?”, to coś mnie w środku ściska i mam ochotę ………….

Też bym zagrał.Tak, tak drogi graczu. Twój MG pewnie też by chciał od czasu do czasu zagrać. Musi trochę odpocząć i zrelaksować. Nawet najlepszym zdaża się wypalenie. Zmiana MG zrobi dobrze wszytkim. Kazdy będzie mógł spojrzec na sprawę z tego drugiego punktu widzenia.

Nie dyskriminuj. Każdy ma prawo zagrać, niezaleznie od płci rasy, poziomu inteligencji i wieku. Jeśli chce to na pewno znajdzie dla siebie postać z którą będzie się świetnie czuł, a z czasem nabierze ogłady. Jak to mówią: Nie zapominaj jak wół cielęciem był.

Przygoda/Zasady

Nie zabijaj graczy bez wyraźnego powodu (nie, naturalny krytyk na trafienie podczas drużynowej bójki to nie jest powód). Kiedyś wysłałem drużynę z misją na pewna wyspę. Po trzech sesjach zanim główna akcja zdążyła się rozwinąć z oryginalnego składu nie pozostała żadna postać. Wszyscy zaczęli się zastanawiać poco oni tu są do cholery. Eliminacja postaci niszczy spójności drużyny, przygody i bardzo często wymusza na wymyślanie absurdalnych pomysłów wprowadzania nowych postaci. No, bo ile razy można przypadkowo teleportować krasnoluda wojownika w środek labiryntu, w którym nie było nikogo od kilku stuleci. W ten punktem wpisuje się też rzucanie na obrażenia przy każdej okazji, np obrażenia od karczemnego kufla. Niestety zdarzyło się, że pierwszo poziomowy mag o mało nie zszedł z tego świata.

Nie przesadzaj z pakowaniem postaci graczy. Punkt ten tak naprawdę zależy od preferencji. Ja osobiście wolę zrównoważoną sytuację. Zbyt szybki rozwój i nadmierna ilość wypasionego ekwipunku pociąga za sobą wystawianie coraz to bardziej napakowanych przeciwników i przeszkód. No a przecież piekło, otchłań i wszystkie inne siedliska zła też ma swój koniec.

Zasady są po to, aby je zmieniać. Jeśli jakaś zasada wydaje ci się absurdalna, lub nie pasuje do twojej rozgrywki zmień ją lub usuń. Oczywiście dobrze jest to wcześniej przedyskutować z graczami.

Zabobony

Nie pożyczaj kości innym graczom, rozmagicznią je. Tak już wiedzę jak się śmiejecie. Miałem kiedyś k6 do losowania postaci w AD&D2ed. Współczynniki nie schodziły poniżej 14. Jeśli wypadły co najmniej dwie szóstki to było pewne, że po przerzucie trzeciej kości będę miał w sumie 18. Niestety w przypływie słabości pozwoliłem jednemu ze swoich graczy użyć właśnie tych szóstek. Moje postacie nigdy już więcej nie miały tak dobrych współczynników.



niedziela, 25 października 2009

Droga ku chwale - Tydzień małych publikacji

Borejko znowu wyszedł z inicjatywą, tym razem mającą na celu rozpropagowanie polskich mało znanych gier RPG. Szczerze mówiąc w pierwszych chwilach postawiłem się w roli czytacza, bo ta strefa rynku jest mi w ogóle nie znana, a tu proszę niespodzianka. Słucham sobie właśnie czwartej części audycji podsumowującej 10 lat wydawnictwa Portal i pada w niej kilka tytułów z "Nowej Fali". Większość z nich jest mi znana za wyjątkiem jednej pozycji, która jakoś nie zapadła mi w pamięci.Nie jestem pewien czy Borejce chodziło o coś takiego ,ale proszę - "Droga ku chwale"



Osobiście nie grałem w ten system i opieram się tylko na tym co znalazłem w sieci.
Akcja 'Drogi' ma miejsce w niezwykłej, magicznej krainie, zwanej przez jej mieszkańców Państwem Środka, Zhongguo. Jest to potężne cesarstwo, założone kilkaset lat temu przez mitycznego władcę, rzekomo potomka bogów. Od tej pory Zhongguo stało się największą potęgą militarną, gospodarczą i ekonomiczną, jaka istnieje w tej części świata. Stolicą cesarstwa jest Wuhan, olbrzymia metropolia, zwana Miastem Tysiąca Snów. W jego centrum znajduje się wielki, ogromny pałac, z którego surową ręką włada swoimi poddanymi Cesarz, Syn Światła.

Daleko na północ od Wuhan leży Tsiengtao, siedziba niewielkiego rodu Hunyuian. Miasto to do niedawna było jednym z wielu prowincjonalnych osiedli, sytuacja zmieniła się jednak kilkadziesiąt lat temu, wkrótce po zakończeniu wojny domowej, jaka trawiła Zhongguo. Przybyli do niego mistrzowie najsłynniejszych stylów walki i zbudowali tu swoje szkoły. Od tamtej pory Tsiengtao zwane jest Miastem Tysiąca Wojowników.

Właśnie w Tsiengtao ma miejsce akcja gry. Jest to niezwykle rozbudowany ośrodek miejski, pełen wspaniałych budynków, takich jak Browar Tsiengtao, pierwszy w całym cesarstwie, poprzez Ogrody Dzikiej Róży, na Jamie Smoka kończąc. W Tsiengtao lub jego okolicy znajduje się największa liczba szkół walki w całym cesarstwie, jest ich dwadzieścia trzy. W Państwie Środka znajduje się ich dwieście, a zatem w Tsiengtao mieści się ponad jedna dziesiąta z nich. To dlatego miasto zwane jest Miastem Tysiąca Wojowników.


Oto kilka recenzji z sieci:
Polter
Gildia


Z tego co sie orientuje grę mozna jeszcze kupić w sklepach internetowych

poniedziałek, 19 października 2009

Nowe wcielenie Monastyru

Monastyru nie trzeba nikomu przedstawiać, zna go większość z nas o ile nie wszyscy. Opini na jego jest tyle co ust je wymawiających. Podręcznik dobrze wydany, ciekawy styl, interesujący świat mający być alternatywą dla Warhammerowego Starego Świata. Mimo wielu zalet sytem nie przebił się, do mas, zabiła go mechanika. Jedynie garstka fanatyków była w stanie ja zaakceptować i walczy o zbawienie duszy.

Mimo dwóch wydanych dodatków linia Monasteru nie ruszyła do przodu. Deviria już wyciągają swe łapska, by wciągnąć w mrok ten system i wszytko wygląda na to, że im się uda.

Jednakże pojawiła się nowa, inna szansa na przetrwanie Dominum. Wydawnictwo PORTAL postanowiło wykożystać to uniwersum, i osadziło w nim swoją nową grę strategiczną "Stroghold"

Poniżej zwiatun gry. Muszę przyznać, że jest naprawdę fajny. Ja to mówią Polak potrafi.



O samej grze możecie dowiedzieć się więcej na GamesFanatic

wtorek, 13 października 2009

Rzut Okiem #2

"Możemy wybaczyć fakt, że zabiłeś dwa Yugolothy, Obcy, zanim zorientowałeś się gdzie jesteś. Ale wymówiłeś  nazwę naszego miasta "Sijil", a nie "Sigil" i tegoci nie zapomnimy"
                                         Jej Wysokość Rastina Tolin"

Tak oto w pewnym już nie istniejącym piśmie rozpoczęto wstęp do opisu Planescape. Pierwszy podręcznik a właściwie box pojawił sie w kwietniu 1994 roku nakładem ówczesnego potentata TSR. Osobiście po raz pierwszy zobaczyłem go gdzieś w 95r w "BELLONIE" na Krakowskim Przedmieściu. Jak na ucznia liceum wydatek był niebagatelny i niewiele brakowało a wydał bym na to pudło ciężko zaoszczędzone pieniądze. Na szczęście kolejka w banku była na tyle długa, że miałem czas na przemyślenia. Po kilku ładnych latach box w końcu trafił w moje ręce.

A oto co zawiera.


wtorek, 6 października 2009

Netrunner #2


Witam, dzisiaj kilka ciekawych linków. Starzy wyjadacze pewnie je znają, ale tym młodszym na pewno będą one pomocne.

Na pierwszy ogień coś do słuchania. Mam dla was radio internetowe Rivendell.
Radio nadaje 24h muzykę z gier, filmów i każdą inna która kojarzy sie nam z motywami fantasy i sf. Dobra rzecz do posłuchania w domowym zaciszu lub jako podkład pod sesję.

Następny link to lista konwentów w raz z opisem. Znajdziecie tu zarówno te nadchodzące wydarzenia jak i minione.

Ostatnia pozycja zaprowadzi was do strony dla fanów D&D. Znajdziecie tu wiele informacji kolekcjonerskich łącznie z cenami poszczególnych pozycji, jakie osiągają na rynku. Naprawdę polecam nawet starym wyjadaczom.