Dawno temu w Polsce

"A droga wiedzie w przód i w przód Skąd się zaczęła tuż za progiem I znów przed mną mknie gdzieś w dal A ja wciąż za nią, tak jak mogę. Skorymi stopy za nią w ślad Aż w szerszą się rozpłynie drogę, Gdzie strumień licznych dróg już wpadł. A dalej dokąd ? Rzec nie mogę."

niedziela, 28 listopada 2010

KB# 16 Odbicie autora

Kiedy dzisiaj przeglądam stare zeszyty ze scenariuszami to zastanawiam się jak kiedyś mogłem napisać te wszystkie teksty. Najwyraźniej jednak mogłem. To tylko uświadamia mi jak zmieniał się mój styl i warsztat. Bo ze scenariuszami jak z książką, są zwierciadlanym odbiciem autora. To jaki będzie scenariusz, zależy przede wszystkim od naszej pomysłowości i techniki/warsztatu. Część z nas specjalizować się będzie kryminałach, inni w intrygach a jeszcze inni heroicznych wyprawach. Nasze przygody zapiszemy w postaci opowiadania które krok po kroku opisze wydarzenia i ich otocznie bez miejsca na improwizację, lub w krótkich punktach zaznaczających tylko ważne epizody, dających pole do popisu tworzenia fabuły na bieżąco. Czasami sam zapis i podział scenariusza może mieć wpływ na to jak gracze i prowadzący go odbierają. Na przykład gdy prowadziłem gwiezdne wojny wszytko wyraźnie dzieliłem na epizody. W pewien sposób przyczyniało się to do intuicyjnego przypisania wydarzeń do sagi filmowej a co za tym idzie podkreśleniu klimatu. Technika tworzenia scenariuszy jest cechą czysto nabytą, kształtowaną przez czas, doświadczenie oraz własne potrzeby. Możemy ją doprowadzić do perfekcji ale ostateczny błysk przygody zależeć będzie od pomysłowości. Niestety jest ona rzeczą wrodzoną i jej brak ciężko jest zastąpić. Owszem z czasem uczymy się korzystać z pewnych schematów w celu stworzenia rdzenia przygody. Czerpiemy z doświadczeń poprzedników modelując je do własnych potrze, ale ten ostateczny błysk, szlif wynikać będzie z własnej wewnętrznej pomysłowości.

I na koniec ostatnia rzecz. Dlaczego często mamy problemy z poprowadzeniem gotowych przygód? Bo są skonstruowane inaczej niż my byśmy to zrobili. Zdarzenia w nich zawarte nie są dla nas intuicyjne co w efekcie przekłada się na jakość poprowadzonej sesji. Jest takie powiedzenie: „ Jeżeli przeczytałeś gotowy scenariusz i nie potrafisz go poprowadzić to przeczytaj go jeszcze raz i zrób notatki. Jeżeli to nie pomogło to napisz go sam od początku”.